Do Starplazy trafiło sześć nowych lakierów z metką sklepu Polished. Każdy z nich kosztuje 17 stardollarów. Ja osobiście nigdy ich nie używam więc nie kupię.
Beznadzieja, i to droga beznadzieja. Jedyny, który według mnie w ogóle zasługuje na to żeby go wypróbować to ten fioletowy, przypominający trochę po wymalowaniu łuski.
Beznadzieja, i to droga beznadzieja.
OdpowiedzUsuńJedyny, który według mnie w ogóle zasługuje na to żeby go wypróbować to ten fioletowy, przypominający trochę po wymalowaniu łuski.
ładny jest ten ze złotymi kreskami
OdpowiedzUsuńJa wolę te lakiery bez żadnych wzorków i tańsze.
OdpowiedzUsuń+ ja mam pytanie, kiedy ten nowy wygląd bloga?
OdpowiedzUsuńJa dosyć często używam lakierów, ale te nie wywarły na mnie wrażenia. Po prostu jakieś tandetne wzorki po dużej cenie. Ble.
OdpowiedzUsuń